Co ludzie gadają choć pojęcia nie maja


Szukają akceptacji

 

Nie wiadomo jak i kiedy na osiedlach wyrosła groźna grupa społeczna - blokersi. Czy winni są całego zła na nowohuckich osiedlach? Czy można jakoś scharakteryzować to zjawisko? - spytaliśmy psychologa sadowego Instytutu Ekspertyz Sadowych Macieja Szaszkiewicza. - Czego nie znajduje taka młodzież we własnym domu skoro potrzebuje akceptacji w grupie. Z jakich rodzin się wywodzą? - Z domu, gdzie nie maja zaspokojonych podstawowych potrzeb psychicznych: miłości, akceptacji, uwagi, możliwości rozwoju własnej osobowości. Blokersi to zjawisko charakterystyczne dla wielkich aglomeracji miejskich, które często są skupiskiem ludzi o niestabilnej pozycji ekonomicznej i niskiej pozycji społecznej. - Co znajdują w grupie? - Akceptacje. Zainteresowanie graffiti, rapem, break-dancem i użycie ich jako środka wyrazu może przerodzić się w rozwiniecie poważniejszych działań twórczych, stymuluje do rozwoju. Popkultura wymaga inwencji, młodzi ludzie sami tworzą muzykę i wprowadzają innowacje w taniec czy rysunek. Dzięki powszechności internetu mogę w aktywny sposób tworzyć sztukę, poczuć się docenieni, zauważeni. Oni nie chcą odwracać się od świata, choć się przeciwko niemu buntują, co jest zresztą naturalna potrzeba młodego człowieka. Jest to, obok kultury techno, kultura radosna. Wspomnieć jednak należy, ze popkultura daje płytkie wartości o doraźnym, chwilowym działaniu. Dlatego tez młodzi ludzie dość szybko wychodzą z grupy. - Czego wiec obawia się społeczeństwo? - Ruch ten nie jest do końca zdiagnozowany, poznany. Wachlarz zachowań młodych ludzi jest niejednolity. W jaskrawy sposób odmienny od utartych wzorców. Ludzie boja się wiec wszelkiej odmienności tego, czego do końca nie znają. (MRo)

 

 

 



< WSTECZ